Książka

„Warszawa da się zjeść”

W październiku 2021 roku, nakładem wydawnictwa Skarpa Warszawska, odbyła się premiera mojej autorskiej książki kulinarnej. „Warszawa da się zjeść” to podsumowanie tego, za co kochają stolicę nasze podniebienia. To 52 przepisy na dania związane z tym miastem i 52 historie, które sprawią, że waszym marzeniem stanie się jedno: wsiąść do pociągu byle jakiego i zasiąść przy stole w warszawskiej restauracji. Albo też… stworzyć „małą Warszawę” u siebie w kuchni.

Od pyz sprzedawanych w słoikach na kultowym Bazarze Różyckiego po słodką „Zygmuntówkę”. Od anchois sprowadzonego przez królową Marię Gonzagę de Nevers po zupę pho, która przyjechała do nas wraz z Wietnamczykami. Od powstańczej „plujki” po krem z białych warzyw a la Magda Gessler. Przez 900 lat od założenia miasta stołeczna kuchnia ulegała różnym wpływom. Dzisiaj znajdziemy w niej i wspomnienia po żydowskiej dzielnicy, i kilka dań, które przywędrowały tu wprost z Paryża wraz z królewskimi kucharzami, i nawet spuściznę po czasach rosyjskiego zaboru. Wszystko to tworzy zaskakująco eklektyczny, ale i wyjątkowo smakowity misz masz.

O Mnie


foto. Bartosz Maciejewski

Z przepisami jest tak jak z ludźmi.

Do niektórych można wracać o każdej porze dnia i nocy… a do niektórych powracać nie warto.
Na tym blogu chciałbym się dzielić takimi przepisami, które warto nie tylko wykorzystywać wiele razy, ale i próbować urozmaicać po swojemu.

Gdybym miał obliczyć czas spędzony w kuchni, mogłoby się okazać, że prawie z niej nie wychodzę. I coś w tym jest, bo wszystko zaczęło się… dawno temu, gdy moja mama trafiła do szpitala. Aby poprawić jej humor, upiekłem swoje pierwsze ciasto. Prostego, szybkiego „murzynka”. Niby nic, a pamiętam jego smak do dziś. Dlaczego? Nie potrafię tego wytłumaczyć. Może dlatego, że w moim rodzinnym domu zawsze się piekło i gotowało. Nigdy nie kupowało się przetworzonego jedzenia i gotowych ciast. I tak jest do dziś. Gotuję i piekę bo… lubię. Kuchnia to moja oaza, w której odnajduję spokój, ładuję baterie, a zapełniona lodówka daje mi poczucie bezpieczeństwa.

Kiedy koledzy spędzali ferie i wakacje na zabawie, ja w tym czasie przygotowywałem z babcią soki owocowe, przetwory i lepiłem pierogi. Zapach rodzynek, przywożonych przez dziadków z każdych wakacji z Litwy był aromatem mojego dzieciństwa. Do tego pierogi z serem, brzoskwinie w syropie, „buchty” z masłem i cukrem, ciasto z truskawkami, śliwkami i cynamonem.

I tutaj też tak będzie, czasem słodko, czasem słono. Ale – to mogę obiecać – zawsze smacznie!

Paweł Płaczek

Kontakt

    captcha

    Współpraca

    Chcesz się zareklamować na blogu TakeMyCake.eu? Zapraszam!

    1. Banery reklamowe

    2. Linki sponsorowane
    Umieszczenie w treści wpisu linku do produktu, z zaznaczeniem: wpis zawiera lokowanie produktu.

    3. Advertoriale
    Umieszczenie tekstu przygotowanego przez reklamodawcę ze zdjęciami, linkami lub plikami wideo, z zaznaczeniem: advertorial.

    4. Recenzje i zdjęcia produktów
    Recenzje i zdjęcia produktów AGD powiązanych z kuchnią.

    5. Cennik
    Wszystkie oferty współpracy w zakresie reklamowania produktów i usług ustalane są indywidualnie.

    Pytania dotyczące reklamowania się na blogu TakeMyCake.eu proszę kierować na adres:
    kontakt@takemycake.eu